.:Chii's Site:.

El Diabolo, Dębie and MR. SIATU...


no coz pomysl z ksaizka sie wam nie spodobal to bede niestety pisac prawde :]]]
Wczoraj byłam na dębiu. hahahahaha... jej bylo strasznie ;] zaczne od poczatku.
wczoraj we wtorek wszytskie szkoly mialy wolne bo byly gimnazjalne egzy ale oczywiscie nasza szkola jest innnnnna... wiec my do budy szlismy. lekcji i tak nie bylo i tak... coz... zamiast podstaw projektowania i chemii mielosmy informatyke... to znaczy wsztskie dzieci siedzia;yn na necie a my se geby skanowalismy... i nie tylko geby :D potem "byl" w-f. tzn. mielismy ogladac jakis film o nikotynie a jak ktos mial 2zeta to potekm slzi do mdk... ale oto nagle na przerwie zadzownil kto? SIATU ! kinga szybko odebrala telefon zapomniawszy o naszej strategii ktorej tu nie zdradze.
wiec siatu zrobil to co juz bylo zaplanowane... przez tego debila butasa... bleee... zaprosil nas na debie. pierwszy raz tam bylam :D hm... chyba bede musiaala zalozyc haslo albo mowic szyfrem bo jak powiem cala prawde a przeczyta to ktos z moich "bliskich znajomych" to potem moge meic nie fajna reputacje :D...wiec... jak przyslzysmy butas (bleee) udawal pijan ego bo trzeba sie popisac ... kretyn :/... choc siatu byl nie wiele lepszy ale potem wyluzowal. byl tam piotrek na ktorego mowia baby ale ja go przezywam hujas ;] ale ebz skojarzen... w ogole ! heheeh... oczywiscie pierwsze co na powitanie siatu powiedzial to zamiast jakiegos czee albo cokolwiek bylo slodkie pytano(oto dialog):
siatu:macie papiery?
kinga :my nie ale klaudia ma.
siatu: to dobrze.
kinga: a co byscie nam zrobili jakbysmy nie mialy?
butas(blee): skopalibysmy was!
ja: wrzuciliby do rowu i zgwacili(odnosnie butasowego planu ale nie wiecie oco chdozi :P)
... tak ...
wiec weszlismy do siatowej rezydencji... jak to wyglada? opisze to tak bardzo poetycko :
SMRÓD !
BRÓD!
I UBÓSTWO!
pizza w kominku... na kanapie... a ziemi... i naczyms co wygladalo na biurko... wszedzie na parapetach butelki (taka ozdoba :])... jakies gazety... oczywiscie wszedzie... a oni ? oni na tym syfie ;] wnet siatu przemowil!
uwaga panowie! trzeba posprzatac!
ta akurat... polowa wyladowala w kominku... polowa pod lozko... polowa pod biurkopodobny mebel.
wyszlismy obejrzec papiery. chcielismy je spalic ale siatu stwoerdzil ze w jego rezydencji sie nie pali. (to po co ten kominek-taka zmyla dla was)...pewno nei wiecie o co chdozi i bardzo dobrze.
tak... mielismy grac w rozbieranego ale jak dziewczyny sicagnely kurtki i bluzki ktorymi tak sie zakrywaly to nei chcialy grac bo trzeba bylo zdjac cos innego ;]siatu tez oszukiwal tylko ja chcialam grac bo bylam grubo ubrana :D tak wiec... siezielismy a butasowi(blee) i hujasowi wlaczyl sie agresorek. zaczal wyzywac... wszsyc zaczeli sie przedrzezniac wyzywac obrazac iw ogole... bylo super ;] nie zwracalysmy uwagi na to co ten butas (blee) gada tylko kombinowalysmy jakby tu dogadac butasowi. i juz sie nawet nie krylsmy ze butas to on. wogole buyl;a taka polewa z tych tekstow... emila i marta strasznie sie wkurzlay i emila poszla wzesniej tlumaczac ze ma zebranie... ale zebranie miala o 19 :/ potem ok 18 ja poszlam z marta... coz fajnie bylo ;] ale co z tego jak bylo glupio ?! nie no ... z jeden strony bylo fajnie z drugie glupio... gdyby nie butas bylo by super ! i pamietajcie ! BUTOFILE GRASUJA ! ! !
:D pozdrawiam

ps. jak bedzie malo osob tu wchodzic a rozpoznam to po ilosci komentarzy to zamkne bloga. narazicho

It's Next Chitose-San Thought 2005-04-27 15:52:07
skomentuj (3)